Tak dawno tu nie byłem, że i mnnie to miejsce wydaje sie obce...
W dzisiejszy deszczowy wieczór dopadł mnie melancholijny nastrój. Przy szklaneczce whisky single malt (Glenlivet 15YO)... przypomniałem sobie o tym blogu.
Something new... bo życie wciąż idzie do przodu. Miłość rozświetla nawet najgęstszy mrok, a myśl o Tobie wzbija mnie ponad szarą codzienność. Dzięki Tobie jestem taki szczęśliwy, niosąc w zamian Tobie szczęście...Kocham...
Something old... studia, kolokwia, projekty, sprawdziany... będę inżynierem... taka monotonia i pogoń za lepszym jutrem. Lepiej zasnąć i w śnie być przy Tobie już dziś. Tak niewiele składa się na szczęście, a ludzie tak to komplikują, gonią za tym wszystkim gubiąc szczęście gdzieś po drodze, tak jakby wypadło im z otwartej dłoni, zamiast mocno ścisnąć je w garści...
Odnalazłem szczęście... lecz za resztą też niby gonie...tak jak wszyscy.
Whisky się kończy i moja notka również...
Dla odwiedzających pozdrowienia...
Dla mojego współlokatora... po prostu dzięki, że jesteś przyjacielu...
Dla Mojego Szczęścia wyrazy miłości...Kocham Cie
Notkę dodałem: 2006-05-19 00:15:06
skomentuj (9)
Gdy we mnie tak skrajne emocje:
Radość i niepokój
Zadowolenie i smutek
Wciąż świerze wspomnienia
I nowych marzeń już wiele
Tak obcy wobec siebie i nieufni
A tak bliscy i łatwowierni
Tak długie zwlekanie
Ta myśl "może jeszcze nie"
A już byłoby za późno
Oby bezlitosny czas nie zniszczył tego
Co właśnie z popiołów powstało...
Tak zdecydowany, gotowy do działania
Tak bezlitośnie zdany na łaskę czasu...
I tylko jedno serce ten głos mego serca zrozumie...
Notkę dodałem: 2005-07-29 23:55:36
skomentuj (7)
Mogłaś być moim niezamierzonym
Wyborem by wieść życie na większą skalę
Mogłaś być tą jedyną, którą zawsze bym kochał
Mogłaś być tą, która słucha
Moich najgłębszych wynurzeń
Mogłaś być tą jedyną, którą zawsze bym kochał
Postaram się jak najszybciej przybyć
Ale jestem zajęty składaniem
Rozbitych części życia, które kiedyś wiodłem
Najpierw była ta, która zachwiała
Wszystkimi moimi snami
I moją równowagą
Ona nigdy nie mogła by być tak dobra jak ty
Mogłaś być moim niezamierzonym
Wyborem by wieść życie na większą skalę
Ty powinnaś być tą, którą zawsze bym kochał
Postaram się jak najszybciej przybyć
Ale jestem zajęty składaniem
Rozbitych częśći życia, które kiedyś wiodłem
Przed tobą...
"Muse"
Notkę dodałem: 2005-07-02 00:13:30
skomentuj (7)
Związani ze sobą, tymi dwoma słowami, obietnicami „z Tobą aż po grób”. I nawet nasze dłonie, ramiona ze sobą splecione. Tak ze sobą, dla nikogo więcej. Każde z nas robi to czego najbardziej pragnie. A czyż wolność nie polega na tym, by cieszyć się życiem, by czuć się szczęśliwym, robić to co sprawia nam przyjemność? Związani, a jednak wolni…
A dziś bez siebie... pusta dłoń, w której brakuje drugiej dłoni, nawet dawne obietnice zniknęły jak poranna mgła…a my sami, ja tu a Ty tam... ale już nie wolni…tylko w niewoli uczuć, wspomnień, tak już nie jestem wolny, bo nie czuje się szczęśliwy, nie żyje tak jak bym chciał żyć...
Żyć by zacząć wszystko od nowa…uwolnić się od przeszłości…
Notkę dodałem: 2005-06-07 23:03:00
skomentuj (12)
Dzieciństwo ucieka przez palce jak wiatr łapany w otwarte dłonie. Kiedy będę dorosły to....już jestem, a teraz nie chce, kiedyś było inaczej, wspólne wypady z naszą paczką, a teraz wyczekiwanie weekendu, chłopacy wolnego w pracy, żeby się spotkać tak jak dawniej.....cóż piękniejszego i prawdziwszego jest niż szczery śmiech dziecka... wspólne pomysły, te przegadane noce i wakacje, coś najbarzdziej oczywistego. Obecnie tak przez czas gnani coraz żadziej spędzamy czas tak jak dawniej, coraz mniej nam zostaje z naszych dawnych przyjaciół....
Zostaje tylko ja i moja dorosłość....
Notkę dodałem: 2005-05-01 23:17:52
skomentuj (6)
Dlaczego, chwile, te najpiękniejsze kończą się tak nagle? Dlaczego w ucieczce od bólu zacieramy wspomnienia? I czemu do błędu tak trudno się przyznać? Czy to strach, czy duma w sercu szczelnie zamkniętą?
Miały pozostać miłe wspomnienia, a tymczasem w sercu niechęć i ból…
Notkę dodałem: 2005-04-23 23:45:23
skomentuj (2)
Może to ta wiosna, która chłodem zimę żegna, może zbliżające się wyzwania, którym muszę stawić czoło, a może pustka niezapełniona, może to własnie to powoduje, że nic już nie cieszy jak dawniej...
Nie wiem co sie stało z niewyczerpanym optymizem, czasem mam go dużo, a czasem prawie udaje, że jeszcze pozostał.
A ten blog.
Chyba go usunę bo nie widzę sasnu użalania się nad tym jak to ciężko jest żyć lekko. Radosne notki nie wnoszą nic w czytelnicze doświadczenia odwiedzających ten blog, a smutne notki i tak nie są w stanie oddać tego co czuję, bo to jak wyjść na środek miejskiego placu i krzyczeć jak mi źle...
Usunąć czy nie usunąć oto jest pytanie?
I moja nocna twórczość:
"Gdy chcesz się dostać do czyjegoś serca przez pozostawiąną w nim ranę, zagościsz w nim, ale nietrwale"
Notkę dodałem: 2005-03-21 19:49:17
skomentuj (7)